Powtórka z rozrywki?

Nie będę nawet próbował tego komentować – niech każdy przeczyta sam. Ale dla zachęty zacytuję i zilustruję… Chcemy, żeby szkoła wyglądała tak jak 1,5 roku temu – zażyczył sobie w środę premier Mateusz Morawiecki. Zła wiadomość jest taka, że nie będzie tak wyglądała, bo rząd nie przygotował szkół na czwartą falę zachorowań,. W Izraelu liczba zachorowań przekroczyła już 12 tys. na dobę, a stopień wyszczepienia jest tam większy niż w Polsce. Profesor Salman Zarka odpowiedzialny w Izraelu za walkę z COVID powiedział: Wizja rychłego powrotu w przewidywalnym czasie do normalności i życia znanego sprzed pandemii jest nierealistyczna. Zamiast tego Izraelczycy muszą zdać sobie sprawę, że kraj będzie reagować na zmieniającą się sytuację, zamykając ją, gdy okaże się to konieczne, i otwierając, gdy będzie to możliwe. Wiem, wiem… Nie będzie nam żadna ukryta opcja… izraelska mówić, że czarne jest czarne a białe jest białe! Dziś ilustracyjne obrazki pokazują liczbę zgonów – u góry Izrael, u dołu Polska… Mamy w kolejnych fazach dwa, trzy miesiące opóźnienia ale jak nic nadrobimy je już wkrótce, niestety… Nie jest to więc kwestia odpowiedzi na pytanie czy ale kiedy i jak bardzo duży będzie przyrost zachorowań i zgonów.

Non Possumus

Egzaminy dyplomowe dały mi w kość nie liczbą komisji i łącznym czasem trwania ale poziomem przygotowania dziś już inżynierów. Dwa lata temu utworzyłem na portalu edukacyjnym kurs REDy czyli repetytorium egzaminu dyplomowego. Zajrzało tam przez dwa lata dwadzieścia osób. Obowiązku nie ma ale chyba jest obowiązek umienia i rozumienia czegokolwiek z mechaniki. OK, nie będę się dopytywał o szczegóły metody sił lub przemieszczeń – od tego mamy dziś programy komputerowe. Ale nie ma (jeszcze…) programów bazujących na sztucznej inteligencji które odpowiedzą na proste pytanie. Mamy dwie absolutnie jednakowe liny, różniące się jedynie długością. Obciążamy je równomiernie. Która zerwie się jako pierwsza – dłuższa czy krótsza. Porażające i przerażające było słuchać, że dłuższa bo… bardziej się wydłuży a potem zerwie. Po czterech latach studiów, 350 godzinach mechaniki P.T. Studenci nie rozróżniają stanu granicznego użytkowania i nośności. A jak nie odróżniają, to oczywiście nie wiedzą od jakich parametrów zależy wydłużenie i moment zerwania. O tym, że porównywana jest siła i naprężenie a potem okazuje się, że łapię za słowa, czepiam się szczegółów. Publicznie oświadczam. Non Possumus. Odmawiam publicznie uczestniczenia w procederze czy też procedurze egzaminowania i przyznawania dyplomów. Kropka. Jak dojdę do siebie zrobię ostatnie nagranie do REDy podsumowujące sierpniowy egzamin.

Covid-19 – kolejne prognozy

PAP czyli Polska Agencja Prasowa, żadna ruska albo niemiecka za przeproszeniem opcja podaje… Nawet ponad 30 tysięcy zakażeń dziennie. A my na uczelni i wydziale jakby nigdy nic przygotowujemy się do w pełni stacjonarnych zajęć z możliwością ewentualnego zdalnego prowadzenia wykładów. Można? Można… Ale czy trzeba?

Nie zmieniam zdania, choć ponoć tylko krowa nie zmienia zdania. Przez półtora roku pracowicie starałem się budować świadomość edukacyjną społeczności wydziału. Wystartowałem z kursem Zdalni i Zdolni. Potem był Informator Edukacyjny – 25 numerów. Trzy razy dawałem głos w sprawie – na uczelnianym webinarium, na zjeździe dziekanów kierunku budownictwo i na wydarzeniu projektu Enhance. Co mogę jeszcze zrobić? Na pewno nie dokonam samospalenia lub seppuku vel hara-kiri. Róbta co chceta, jak mówi Owsiak! Udawanie, że wszystko jest i będzie OK to droga donikąd. Była szansa na zreformowanie edukacji przez przeniesienie nacisku z teaching na learning. Jak to mówią słowa piosenki – następna będzie może za sto lat… Wiem jedno – dziś przy ciągle niskiej liczbie zachorowań egzaminy dyplomowe są przeprowadzane zdalnie. A jest to kwestia zgromadzenia pięciu osób w jednej sali. Od 1 października planujemy umieszczenie 24 osób w sali 20. Jaka to szkoda, że nie dokonałem jej obmiaru – obiecuję naprawić błąd!

Wszystkim, którzy potrafią czytać, myśleć i wyciągać wnioski polecam Europejski Hub Prognoz COVID-19. To na prawdę nie wygląda optymistycznie…

Obrony – dzień pierwszy

Najpierw zacznę od spraw nazwijmy to historycznych i technicznych. Od pewnego czasu pojawił się fenomen obron w sierpniu, takich uroczo wakacyjnych. Powód jest jeden i bardzo prosty. Jeśli nie przeprowadzimy obrony w sierpniu nie będziemy mieli studiów drugiego stopnia. Kropka. Od kiedy wprowadzono bodaj 12 tygodniowe praktyki na 8 semestrze z uporem godnym poważniejszych spraw tłumaczyłem, że nie jest możliwe połączenie praktyk z pisaniem dyplomu. Jedyna możliwość to sytuacja, gdy dyplom powstaje podczas praktyk i dotyczy praktyk, ale to science-fiction. Bardzo często studenci musza doliczyć do tych 8 godzin 2-3 na dojazd. To kiedy pisac dyplom?

W ramach procesu dyplomowania wiele osób musi podejmować tak zwane czynności służbowe. A takowe czynności można podejmować jedynie nie będąc na urlopie. Osobiście cztery raz dokonywałem przerwania urlopu mając jednego dyplomanta i pisząc dwie recenzje. Lekka paranoja…

Obrona musi być przed 25 sierpnia bo 27 kończy się rekrutacja na studia drugiego stopnia. Ale jest druga tura, która kończy się 13 września. Dlaczego więc nie zrobić egzaminów dyplomowych podczas sesji? Domyślam się, że to jest problem natury administracyjnej. Dziekanaty podniosą larum. No bo spiętrzenie prac itd. itp. Ale tak wygląda praca na uczelni! Czasami jest więcej luzu, czasami jest spiętrzenie zadań. Oczywiście należy unikać spiętrzeń, ale… Czy kosztem urlopów nauczycieli akademickich?

Uważam, że Samorząd zamiast zajmować się ocenianiem pracowników prowadzących zajęcia na pierwszym semestrze albo grzebaniem w programach studiów może i powinien zając się motywowaniem dyplomantów do terminowego wykonywania pracy. A jeśli jest tam problem to należy go zidentyfikować a następnie poszukać konstruktywnego rozwiązania. Ja zidentyfikowałem i podałem jeden powód moim zdaniem bardzo istotny – nałożenie się praktyk i pisania dyplomu. Jeśli są inne to niechże Samorząd z łaski swojej podejmie się walecznej próby ich identyfikacji i znalezienia lekarstwa. Będzie to bardziej konstruktywne od wmawiania, że nauczyciele są jak papierosy lub od gmerania w programach studiów.

Druga refleksja dotyczy pytań egzaminacyjnych. Przedmioty z grupy mechanika obejmują ponad 300, bodaj 350 godzin. To dzięki spełnieniu zasad mechaniki konstrukcje stoją. Można sobie wyobrazić super ekologiczny budynek, o świetnej organizacji placu budowy i idealnym harmonogramie. Jak nie spełni on zasad mechaniki złoży się jak domek z kart! Dlatego dopóki pracuję i jestem uszczęśliwiany egzaminami dyplomowymi będę się pytał o pryncypia mechaniki. Wiem, że w pewnych kręgach pytanie dotyczące mechaniki to jak puszczenie bąka w salonie. Ale mam to centralnie w tle, tak jak studenci maja wyjechane na mechanikę!

Zadałem dwa proste i fundamentalne pytania. Pierwsze dotyczyło belki na trzech podporach. Czy bez programów komputerowych da się porachować momenty? To jakby się spytać dzieciaka 2+2 ile to jest? To był pierwszy dramat. Drugie dotyczyło moich ulubionych sznurków. Dedykowałem je miłośnikom technologii, japonek i dźwigów. Mamy dwa sznurki (dwie liny) o długości l i 2l. Obciążamy je równomiernie w ten sam sposób. Która zerwie się pierwsza? No właśnie cholera, która!