Do różnych widm akredytacji, ewaluacji i akredytacji dołącza kolejne widmo – widmo audytu wewnętrznego. Otóż na PW istnieje taka komórka jak Dział Audytu Wewnętrznego, która zatrudnia czterech pracowników i kierownika. Dział ten opracował plan audytu na rok 2021, gdzie są wyszczególnione zadania audytu 2021. Jednym z wiodących zadań, któremu ma być poświęconych ponad sto osobodni jest to co na obrazku. Wzmożenie malowania trawy na zielono jest więc związane z nadjeżdżającym audytem. Byle nas nie rozjechał!
Dziś w pewnym radio była dyskusja o segregacji ludzi ze względu na… zaszczepienie. Posłanka partii rządzącej, którą trudno podejrzewać, że jest libkiem, stwierdziła, że dzielenie ludzi na zaszczepionych lub nie jest podobne do segregacji i opasek znanych z II Wojny Światowej. Dyskusja była smakowita i krwista, ale co to ma wspólnego z uczelnią, wydziałem, ZTI?
Niestety segregacja ludzi jest wpisana w naszą rzeczywistość. Nie każdy może prowadzić samochód. Segregujemy ludzi na tych, co mogą i nie. Na tych co mają prawo jazdy i tych co nie mają. Ci co mają mogą prowadzić – dramat, co nie! Boziu, jakie to straszne, każdy chce przeicę prowadzić… Nie wszystko wszystkim można. Jak ktoś jest nachlany nie może prowadzić samochodu, a może jednak może? Jak ktoś nie uzyska odpowiedniej liczy punktów nie uzyska zaliczenia. Proste i jasne? Jak ktoś nie zda egzaminu na uprawnienia budowlane nie będzie mógł kierować budową. A może jak w PRL każdy może wszystko, jeśli tylko przodująca i przewodnia siła narodu czyli partia rządząca postawi mu takie zadanie?
Jeden z moich studenckich komentatorów skomentował moje określenie – niedawno, w 2005 roku… Dla niego to była epoka, w 2005 był w szkole podstawowej. Jestem upartym baranem zodiakalnym. Niedawno w 2016 roku…
Zanim zdradzę co i jak mały test, pytanie. Czym się różni dyskusja akademicka, czyli w domyśle durnowate bicie piany o niczym od poważnej debaty o przyszłości? W zasadzie niczym, czyli decydującą decyzją decydującego decydenta co jest czym.
Moje próby dyskusji o przyszłości wydziału kończą się stwierdzeniem – dyskusja akademicka. Mam w tym miejscu ważną informację – ja się jeszcze nie kończę i nie mam zamiaru kończyć.
Jak słyszę i czytam, że mamy :”nadzieję, że uda się wreszcie skorzystać z USOS”, albo że „sprawdziany w USOS to byłaby rewolucja” to nie ukrywam, że brzuch będzie bolał mnie ze śmiechu do końca tygodnia.
Dokładnie sześć lat temu 25 maja 2016 na tym blogu pisałem o sprawdzianach i przygotowałem pokazy opublikowane w kolejnych dniach. A instrukcja, dziś niestety przestarzałą, jest od 2011 roku. Tekst, że „należałoby to dobrze przygotować łącznie z instrukcjami i pokazami” znowu rodzi pytanie o jednostkę chorobową. Po co przygotowywać coś, co jest już gotowe. Jedyna odpowiedź jest taka – należy to przygotować z jedynie słusznych pozycji.