24 godziny…

Do obrad najbliższej Rady Wydziału podczas których będzie zatwierdzane Sprawozdanie Dziekana zostało mniej niż 24 godziny a my radni (bez-radni?) zgodnie z wieloletnią tradycją nie mamy sprawozdania. Na ostatniej radzie padły mocne słowa, że „rada nie wie nad czym głosuje”. Załagodzę te słowa – radzie wydaje się, że wie nad czym głosuje. Na karcie do głosowania jest dokładnie napisane, jakie to jest głosowanie. Czyli to na bank radni wiedzą. Czy można z głębokim przekonaniem głosować na temat przyjęciu sprawozdania nie znając go? Ja jako były przewodniczący komisji mienia i finansów przez wiele godzin studiowałem dostarczone mi dokumenty. Zadawałem mnóstwo szczegółowych pytań. Co więcej poza standardowym sprawozdaniem robiłem zawsze prezentację. Ja i komisja wiedzieliśmy po wielogodzinnych obradach i wielu mejlach nad czym dokładnie głosujemy. Reszta rady najczęściej z obiektywnego braku czasu nie czytała sprawozdania – głosowała wierząc w rzetelność prac komisji. Podobnie będzie w tym roku – tylko ja jestem po drugiej stronie lustra.

Co będzie w Sprawozdaniu Dziekana i Opinii Komisji nie wiem. Wiem natomiast, jak wyglądają dane liczbowe pochodzące z ogólnodostępnych Sprawozdań Rektora. Przyszło „nowe” – nie ma dotacji podstawowej i statutowej, cała kasa jest w jednym worku zwanym subwencja. Z jednej strony prościej i wygodniej, bo nie ma tych sztucznych ograniczeń związanych z rodzajem wydatków. Z drugiej zaś… Kiedyś było jasne, jaki wpływ ma na wielkość dotacji liczba studentów i jakość badań. Teraz jest to bardziej trudne do uchwycenia. Wszyscy spodziewamy się większych pieniędzy, ale… Moim zdaniem to jest niemożliwe, bo z roku na rok zarówno jako uczelnia jak i wydział mamy coraz mniej studentów. Początkowo zmniejszającej się liczbie studentów towarzyszyła radość – będzie mniej wydatków na godziny nadliczbowe. Fakt, tylko te nieszczęsne nadliczbowe są najtańszym sposobem realizacji dydaktyki. A zmniejszanie liczby studentów musi doprowadzić do obniżki subwencji! Poniższy obrazek powstał na podstawie Sprawozdań Rektora, które jak przypominam są ogólnodostępne. To wszystko to jest moim zdaniem „rozwój inaczej” – rozwijanie przez zwijanie. Zmniejsza się realizowane pensum, czyli liczba pracowników. Wiem, wiem… Ilośc nie przechodzi w jakość!

Liczba studentów na PW zmalała o 27%.
Liczba studentów na WIL zmalała o 33%.
Uczelnia także zwija się, ale wydział szybciej…

Liczba godzin na PW spadła o 9%.
Liczba godzin na WIL spadła o 34%.
Pensum na PW spadło o 3%.
Pensum na WIL spadło o 14%.

Na PW o 27% spadłą liczba studentów, ale tylko o 9% liczba godzin a o 3% pensum.
Na WIL o 33% spadła liczba studentów, a o aż 34% liczba godzin a o aż 14% pensum.
No comments…

PS. Godzina trzecia bierz kapotę, cmoknij majstra i robotę…
Nadal oczywiście nie ma sprawozdania do głosowania.
Podziwiam ludzi, którzy grzecznie podnoszą łapkę kiedy trzeba.

PPS. Odszczekuję błyskawicznie – sprawozdanie było w chmurze.
Wykazałem się brakiem dociekliwości i domyślności.
Ale nie wszystko jest w chmurze…
W chmurze nie ma na przykład protokołów i programów!
A w 2020 było jeszcze mniej studentów – 1338…

Egzamin dyplomowy raz jeszcze…

Zdania nie zmieniam – egzamin dyplomowy nie powinien być „polowaniem z nagonką” na luki w edukacji magistra czy też inżyniera lądowego. Ale po czterech czy też pięciu latach mamy prawo i obowiązek zadawać „podstawowe” pytania. Bardzo ważnym obszarem tych „dociekań” jest mechanika. Na samych studiach pierwszego stopnia jest 375 godzin zajęć z szeroko rozumianej mechaniki. I właśnie o rozumienie mi chodzi a nie o szczegóły typu plan przemieszczeń dla ramy o prętach nieortogonalnych.

Sądzę, że każdy inżynier powinien rozumieć, że wszystko co rozwiązujemy to są modele, najczęściej modele matematyczne. A jak już mówimy o modelach matematycznych to znowu nie oczekuję żadnego skomplikowanego wyprowadzenia, ale rozumienia i zrozumienia tego, jak się takie modele buduje i rozwiązuje. W tym budowaniu na prawdę nie jest moim zdaniem żadną przesadą pytanie o trzy grupy związków między wielkościami opisujemy dany problem inzynierski.

Czy na prawdę nie można zahaczyć o diagramy Tontiego po 375 godzinach zajęć? Są związki geometryczne łączące odkształcenia i przemieszczenia. Przemieszczenie to chyba szkoła podstawowa… Odkształcenie… Po 375 godzinach zajęć chyba można. Koniec rozciąganego pręta pod wpływem siły przemieścił się. W pręcie „powstały”, „zaistniały” odkształcenia. Odkształcenia są pochodnymi przemieszczeń. Wiem, to straszne… Ale brniemy dalej – to już poziom doktoratu? Jak są odkształcenia to są Na, na, na… Naprężenia. Brawo. A naprężenia i odkształcenia wiążą tak zwane związki konstytutywne. No a na koniec są równania równowagi… Podobnie jest dla przewodzenia ciepła, który to przepływ ćwiczę na metodach obliczeniowych. Dla koneserów artykuł: The Role of Tonti Diagrams.