Przerwa techniczna…

Odnoszę nieodparte wrażenie, że USOS jest narzędziem przydatnym do prowadzenia rejestracji Studentów i przygotowania do zajęć. Wczoraj, gdy podczas warsztatów usiłowałem założyć z wykorzystaniem USOS kurs na uczelnianym Moodle wyskoczył znany mi aż za dobrze komunikat o błędzie serwera. Dziś od rana jest komunikat o przerwie technicznej. Na usta ciśnie się wiele słów. Zadam tylko proste pytanie. Niekompetencja, głupota a może jednak… sabotaż! Na ostatniej radzie była prawie dziesięciominutowa dyskusja nie tyle o zespołach w Teams co o pryncypiach – nos dla tabakiery czy tabakiera dla nosa. Powiedzmy że byłbym w stanie postarać się zrozumieć kłopoty z ogarnięciem Teams przez rok. Powtórzę kolejny raz – nie jestem miłośnikiem tego cudu techniki! Ale problemy z USOS po bodaj siedmiu latach jego użytkowania to paranoja! W wirtualnej przestrzeni informacyjnej dudni jak w studni od uczonych terminów. Macierz dyskowa, uprawnienia… A za tym wszystkim jest bezpieczeństwo chyba najważniejszych dla uczelni danych – danych o osiągnięciach Studentów. Co by było, gdyby tak wyjechały dane o zaliczeniach… Idę o zakład, że jak nie zajmie się tym na przykład portal niebezpiecznik.pl to kolejny raz zamieciemy wszystko pod dywan i będziemy dumni z gustownych niebieskich kafelków ePW. Jakie e takie PW?

Jestem optymistą!

Kolejny raz przypomnę stary dowcip o tym, czym się różni pesymista od optymisty. Pesymista mówi – nie może być już gorzej. Optymista stwierdza – może. Ukazała się nowa lista czasopism zapowiadana przez duet Czarnek – Paruch jeszcze w styczniu. Czy może być gorzej? Oczywiście. Można przecież wywalać z uczelni jak w marcu ’68, można zabierać stopnie i tytuły naukowe. Najarałem się? Bynajmniej! Reduta Dobrego Imienia czuwa nad czystością nauki polskiej…