wrz 272016
 

Jak nie wiadomo o co chodzi to znaczy że chodzi o pieniądze… A dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach! Ponieważ będzie o pieniądzach wychodzi na to, że nie jestem dżentelmenem. Będzie więc ostro i mocno, bez bibułki, ale szczerze!
Niedawno protestowali lekarze a generalnie cała służba zdrowia. W lipcu byłem w szpitalu na operacji i miałem okazję poznać tę rzeczywistość medyczną nie z opowiadań i reportaży ale osobiście. Żądania rezydentów, żeby zarabiali 8 tysięcy podczas zdobywania specjalizacji wsadzam głęboko między bajki. Większość kiepsko opłacanych pielęgniarek jest w wieku bliskim emerytury. Niedługo więc w szpitalach zostaną jedynie lekarze… Młodzi bo muszą gdzieś zdobyć specjalizację i starzy… Właśnie, dlaczego nie wchłonęła ich prywatna służba zdrowia albo dlaczego jeszcze nie wyjechali? Sa to ostatni Judymowie z powołania?
Młodzi lekarze narzekają, że za niskie pobory muszą się jeszcze po studiach uczyć i do tego dokładać, bo trzeba kupować książki. Słucham i nie wierzę swoim uszom. Sądzę, że idąc tym tropem powinniśmy niedługo poza dostarczeniem naszym studentom kompletu książek płacić za to, że studiują i podnoszą swoje kwalifikacje! Żart? Gorzki, ale skoro mamy coraz mniejsze sukcesy w rekrutacji to może płacenie za studiowanie pomoże. Ktoś się popuka w głowę… Spokojnie! Kilka lat temu były tak zwane studia zamawiane, gdzie studentom wypłacano za studiowanie stypendia! Czas tylko wrócić do tego pomysłu.
Skąd w tym wpisie asystenci? Było o lekarzach i trochę o studentach. Przejdźmy do asystentów. Lekarz pracując na rezydenturze za niewielkie pieniądze zdobywa specjalizację, która otwiera mu drzwi na przykład do samodzielnej praktyki dającej większe pieniądze. Co daje asystentowi praca na uczelni? Owszem, tak jak lekarz musi uczyć się. Lekarz zdobywa specjalizację, asystent doktorat. I… Jak zdobędzie specjalizację drugiego stopnia czyli habilitację to po 40 latach pracy będzie zarabiał tyle, co absolwent na starcie w korporacji budowlanej.
Lekarz narzeka na sytuację na rezydenturze. Ale po zdobyciu specjalizacji ma szansę odkuć się. Asystent po doktoracie i habilitacji ma szansę na sześć tysięcy. Miesięcznie… Stąd więcej w tej sytuacji lekarzy i asystentów jest różnic niż podobieństw. A mniej jest asystentów, osób chcących pracować na uczelni…

To be continued…
Ciąg dalszy niestety nastąpi…

 Posted by at 09:16
wrz 162016
 

Na stronie Politechniki Warszawskiej przeczytałem wpis o naszym awansie. W rankingu QS awansowaliśmy o 50 miejsc i jesteśmy w przedziale 601-650. Połączmy tę informację z komunikatem o przedłużonej rekrutacji na naszym wydziale. „Informujemy, że rekrutacja na studia I stopnia niestacjonarne oraz na studia II stopnia stacjonarne (specjalności: IK, KB, MiBP), niestacjonarne (specjalności: IK, KB, MiBP) i stacjonarne w języku angielskim (specjalność CES), została przedłużona do 15 września 2016.” Od lat stawiam te same otwarte pytania i szukam na nie odpowiedzi. Bezsprzecznie podstawową przyczyną spadku zainteresowania naszymi studiami jest niż demograficzny. Ale czy podobnie cierpią inne wydziały? Obawiam się że nie. Gdzieś dziesięć lat temu byliśmy najbardziej popularnym kierunkiem na uczelni. Czy odwrót od naszego wydziału jest spowodowany jedynie mniejszą atrakcyjnością zawodu inżyniera lądowego? Czy spadło zainteresowanie studiami na kierunku budownictwo także na innych uczelniach? Czy jeśli unowocześnimy nasze studia zarówno pod względem treści jak i formy ten niekorzystny dla nas trend odwróci się?

 Posted by at 10:14
sie 222016
 

Pięć lat temu prowadziłem wykłady z podstaw informatyki w postaci webcastingów. To niesamowite! Z tych wykładów korzystało do końca semestru prawie dwieście osób. Pierwszy wykład zebrał dokładnie 203 uczestników! Zgodnie z teorią rozpoznawania prawdziwości po tym jak się kończy informuję, że ostatni, czternasty wykład zebrał 140 uczestników! A później, w kolejnych latach? Do dziś jestem użytkownikiem platformy WiZiQ, którą opłacam z własnych, prywatnych funduszy. Przyjemności kosztują a ja mam zwyczaj płacić za swoje przyjemności. (Za wątpliwe przyjemności także, ale inaczej…) Czy tak jak mawiają bracia z południa „to se ne vrati”? A może jednak uda się odgrzać tego kotleta?

 Posted by at 08:07
lip 312016
 

Lenovo Air 13 Pro z Intel Core i5, 4GB RAM, 256GB SSD – 5499 juanów (3250 zł),
Lenovo Air 13 Pro z Intel Core i7, 8GB RAM, 256GB SSD – 6299 juanów (3730 zł),
Lenovo Air 13 Pro z Intel Core i7, 8GB RAM, 512GB SSD – 6999 juanów (4140 zł).
Lenovo


Xiaomi ujawniło dwie wersje Mi Notebook Air. Wyraźnie mocniejszy jest model z ekranem 13,3’’. W tym przypadku otrzymujemy wyświetlacz o rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli, dwurdzeniowy, czterowątkowy procesor Core i5-6200U oraz 8 GB pamięci RAM DDR4. Sprzęt wyposażono też w układ graficzny GeForce 940MX z 1 GB pamięci GDDR5. Mi Notebook Air w wersji 13,3’’ będzie kosztować 4999 juanów (2970 zł)

MiAir13

 Posted by at 09:29