Na deser – druga Natalia
Natalia i Janis
20 lipca to już zdecydowane wakacje. Staram się o wyparcie z głowy wszystkich tematów wydziałowych. Na nic nie mam wpływu, nikt się nie liczy z moim zdaniem. Znaczy się „liczy inaczej”. Jak mówię czarne, to chórek drze się białe! W ramach wakacji wspaniały koncert Natalii, gdzie są piękne pieśni Janis. Czy ktoś jeszcze pamięta o kim piszę? Miałem na ten temat kilka dyskusji z dziadkami leśnymi z mojego pokolenia. Dominowało stwierdzenie – podróba. OK, Jagger ciągle jeszcze żyje i koncertuje, Janis nie. Jeśli więc ktoś wspaniale śpiewa jej pieśni cieszę się z tego. Bo muzyka żyje przede wszystkim na koncertach, na żywo.
https://youtu.be/HjeEr3LUHLY
Boardcasting
Własnie chciałem zrobić wpis na temat tego, co ostatnio robię, czyli nagrań z ekranu komputera, na którym kontent powstaje jak kredą na tablicy – na ekranie z wykorzystaniem rysika. Naturalna nazwa dla tego typu transmisji (broad-casting czyli szeroki rzut jak to określał Lechu) to board-casting, bo tablica to wszak board. Szukając stosownego tekstu do podlinkowania ze zdziwieniem odnalazłem mój plik Flash sprzed… dziesięciu lat. Nie jestem jak Joe Udell, twórca terminu screen-casting ale wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to ja jestem twórcą określenia board-casting. Jestem blady i czuję się dumny. A termin ten jest na slajdzie 24. Minęło długich dziesięć lat a prezentacja jest wiecznie młoda i aktualna!
