Let it be
Konsultacje projektu Statutu Politechniki Warszawskiej
Dokładnie wczoraj czyli w Wielki Czwartek dostaliśmy w godzinach wieczornych drogą mailową projekt Statutu Politechniki Warszawskiej wraz z listem przewodnim Jego Magnificencji Rektora. Ponieważ dokument ten jest dostępny jedynie na platformie komunikacji wewnętrznej lex-baw nie linkuję go bezpośrednio, aby nie denerwować czytelników tego portalu spoza wydziału i uczelni nie działającym linkiem. Czas na dyskusję jest bardzo ograniczony – do końca kwietnia jest już jedynie dwanaście dni. Jeśli odejmiemy pięć świątecznych dni zostaje dokładnie tydzień. Dokument wbrew pogłoskom nie jest minimalistyczny. Ma 62 strony, obejmuje 158 paragrafów i 13 załączników.
W marcu jak to się pięknie mówi pro bono publico studiowałem rozporządzenie dotyczące ewaluacji po to, aby całej społeczności wydziałowej przybliżyć kwestię slotów, co znalazło swój wyraz w prezentacji. Niestety z przyczyn zdrowotnych i rodzinnych nie jestem tego w stanie zrobić dla statutu. Zresztą, ta moja improwizowana prezentacja na radzie wydziału była oczywiście w pełni uzgodniona i konsultowana w najdrobniejszych szczegółach z Naszym Panem Dziekanem. W Wielki Piątek nie odczuwam nieodpartej potrzeby prowadzenia takich uzgodnień i konsultacji z kimkolwiek. Wydaje mi się, że pomimo napiętego programu najbliższej rady warto zająć się na niej projektem statutu. Zająć się w sposób przygotowany i metodyczny a nie zgodnie z naszą tradycją chaotyczny.
Policz sobie slota…
Pełny tytuł tego wpisu jest rymowanym dwuwierszem: nie bądź jak niemota, policz sobie slota. Ale żeby nikogo nie denerwować a raczej zachęcić w tytule pozostawiłem jedynie drugą część. Podczas prezentacji na Radzie Wydziału starałem się pokazać, że rozporządzenie mimo wszystkich krytycznych uwag jest jednak „do ogarnięcia”. Mówiłem wtedy także na temat tego, że niestety nie jesteśmy w stanie stworzyć narzędzia podobnego do naszej wydziałowej ankiety. Wydawało mi się, że będę w stanie na podstawie globalnych danych z repozytorium coś tam półautomatycznie policzyć, ale już na starcie pojawiły się problemy nie do przejścia. Jeśli nie można czegoś zrobić globalnie to trzeba zrobić to lokalnie. Wykonując sprawozdanie z tak zwanych prac statutowych opracowałem prosty arkusz kalkulacyjny do samodzielnego liczenia slotów. Jak wypełnić taki arkusz pokazuję na poniższym filmie. Co dalej? Jeśli teraz te wszystkie arkusze o odpowiednich nazwach będą zgromadzone w jednym folderze to można automatycznie agregować dane z tych arkuszy czyli poznać wynik całego wydziału. Ale jak znam życie i dla tego algorytmu pojawią się obiektywne problemy nie do rozwiązania i nie do przejścia… Oczywiście „instytucjonalizacja” tego pomysłu zależy od decyzji Naszego Pana Dziekana. Każdy może to zrobić tak dla zaspokojenia własnej ciekawości. Bo te mityczne sloty stanowią wbrew pozorom rozsądne rozwiązanie zapobiegające różnym „cudom punktowym” będących emanacją punktozy. Wyobraźmy sobie czterech uczonych publikujących wspólnie, razem cztery współautorskie publikacje po 15 punktów. W starym algorytmie każdy ma po 60 punktów i po cztery publikacje. Dzięki „współpracy” dokonali cudownego rozmnożenia publikacji i punktów. W nowym algorytmie bazującym na slotach każdy ma dokładnie 15 punktów i wypełniony dokładnie jeden slot. Mam jeszcze jedną motywację. W zeszłym roku jakoś tak latem ukazała się WyLiRa czyli wydziałowa lista rankingowa. Jej kolejne wcielenie jest dostępne od 5 marca tego roku. Abstrahując od tego, że znowu coś mi źle policzono uważam tworzenie tego typu list po okazaniu się 22 lutego rozporządzenia za niecelowe. Istotne bowiem nie są liczby punktów uzyskane przez poszczególnych uczonych, które nie sumują się do liczby puntów uzyskanych przez wydział ale sloty! Dlatego policz sobie slota, nie bądź niemota!
