To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
nasza odmowa niezgoda i upór
mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
[…]
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa
O ściąganiu…
- Poza tym forma egzaminu – pisemny jest ok, ale ustny to nieporozumienie – gotowce i ściąganie za całkowitym przyzwoleniem prowadzącego. To jest ogólniejszy problem – dotyczy nie tylko tego przedmiotu (piszę z perspektywy 3 lat studiów).
- Mam na myśli przede wszystkim uczciwość prowadzących, którzy dając pozwolenie na ściąganie, zachęcają do tego wszystkich, bo studenci, którzy nauczyli się i pisali samodzielnie, dostają oceny niższe niż ci, którzy ściągali – oczywista oczywistość.
- Zdaje się je tylko i wyłącznie ściągając, bez posiadania jakiejkolwiek wiedzy.
- Uważam że problemem na naszym i na innych wydziałach jest ściąganie, nie raz uczyłem się rzeczy które inne osoby po prostu ściągnęły, jako przykład podaje Analizę 1 – nauczyłem się na pamięć, prawie ze zrozumieniem, podczas gdy widziałem jak inni to po prostu spisali ze ściąg, widziałem to ja znaczy że mógł to widzieć to także prowadzący.
- Wyciąganie surowych konsekwencji (nawet skreślanie z listy studentów) w stosunku do ściągających studentów, niejednokrotnie prowadzący mimo zauważenia delikwenta nie reaguje, zwiększenie ilości osób „pilnujących” na egzaminach.
- No i wielkim problemem jest to, że studenci przestają samodzielnie myśleć, a skupiają się na ściąganiu lub przerabianiu przodków, ale to chyba nie jest sprawa, którą jesteście w stanie rozwiązać.
- W restrykcyjny sposób ograniczyć ściąganie.
Co to jest? To są cytaty z poprzedniej „tajnej” ankiety Samorządu sprzed sześciu lat. Jak widać z tych niektórych wybranych cytatów Studenci i Samorząd są zdecydowanie przeciwko ściąganiu! Dlatego też w tym miejscu publicznie i oficjalnie deklaruję Samorządowi i Studentom – w nadchodzącym roku akademickim zgodnie z Waszą wolą i prośbami mimo drastycznych ograniczeń finansowych (osobowych i godzinowych) nie będzie ściągania podczas zajęć z podstaw informatyki!
Ustawa 2.0 w Senacie
Właśnie przed chwilą na stronach Senatu pojawił się wpis dotyczących dalszych losów Ustawy 2.0. W poniedziałek 9 lipca zbiera się Komisja Senacka i najprawdopodobniej już 10 lub 11 lipca Senat pochyli się nad projektem i przegłosuje go. Zainteresowanych aktualną i pewnikiem ostateczną treścią zachęcam do lektury druku 888.
Wstrząs poznawczy
Wczoraj ku mojemu zdziwieniu usłyszałem, że jedną z podstawowych przyczyn niepowodzeń Studentów na pierwszym semestrze jest brak czasu (na uczenie się). Co roku, od bardzo wiele lat przeprowadzam na pierwszym semestrze ankiety, w których pytam się między innymi o czas poświęcony na naukę podstaw informatyki poza zajęciami.

Powyższe dane umieściłem w arkuszu. Ponieważ odpowiedzi dotyczyły przedziałów a nie konkretnych wartości przyjąłem do obliczeń wartości średnie i policzyłem sumaryczny czas pracy poza zajęciami. Wynosi on 21 godzin.

Pozwalam sobie przypomnieć wszystkim Studentom, że „1 punkt ECTS odpowiada zatem 25-30 godzinom pracy statystycznego, przykładnego studenta„. Przedmiot podstawy informatyki to 3 punkty ECTS czyli 75 do 90 godzin pracy. Na ćwiczenia jest przeznaczonych 30 godzin, na wykłady 15. W sumie daje to 66 godzin. Patrząc realistycznie, ponieważ zdecydowana większość z Was nie uczęszcza na wykłady jest to 55 godzin a nie 75-90 godzin. Czyli nie przeciążam Was, Drodzy Studenci, nadmiernie pracą, uczeniem się. Sygnalizowany brak czasu na uczenie się jest być może problemem, ale nie wynika on z nadmiernych obciążeń podstawami informatyki.

