Jak i kiedy uczą się Studenci…

Można sobie wyobrazić wykonanie niektórych prac typu sprzątanie na ostatnią chwilę. W budownictwie nie da się oszukać i przyspieszyć pewnych procesów. Beton jak to się ładnie mówi „wiąże” i to wymaga czasu. Warto to zrozumieć i przyjąć rozumnie do wiadomości już na samym początku studiów. Będzie wtedy wszystkim prościej i przyjemniej. Podobnie jest z uczeniem się. Pokazałem z czego uczą się Studenci. Czas na odpowiedź na pytanie jak czyli kiedy uczą się Studenci.
Prawdopodobnie można się czegoś „wyryć” na pamięć na pięć minut przed sprawdzianem. Nie wiem, bo nigdy tego nie robiłem. Nie da się jednak materiału z pięciu tygodni zajęć wymagającego zrozumienia „ogarnąć” w jedną noc przed sprawdzianem. Nie da się tak, jak beton, który mimo naszych starań nie „zwiąże” w pięć minut!
Zajęcia z Mathcada wymagają systematyczności. Materiał z pierwszego zajęć wykorzystywany jest na drugich, z drugich na trzecich. Jeśli ktoś nie rozumie nic z pierwszych czterech zajęć to piąte są dla niego zupełnie bezużyteczne, jak dla mnie na przykład z gramatyki języka chińskiego. Mathcada nie można się nauczyć na pamięć jak odpowiedzi na pytania z testu, Mathcada trzeba zrozumieć. Rozpaczliwe próby nadrobienia pięciu tygodni w tę jedną ostatnią noc dla większości kończą się klęską, która dla prowadzących była do przewidzenia. Poniższe obrazki z Google Analytic pokazują, kiedy Studenci oglądali materiały wideo w grudniu i styczniu.

gru

sty

Dwa piki z pierwszych dni grudnia odpowiadają sprawdzianom z Excela. Potem do połowy stycznia jest cisza i spokój – odbywają się zajęcia z Mathcada, nikt poza prowadzącymi nic nie robi. Aktywność zaczyna się w połowie stycznia – to są sprawdziany. Kolejny wzrost aktywności w końcu stycznia to sprawdziany poprawkowe. Wyniki sprawdzianów pokazują, że nie da się w jedną noc nauczyć czyli zrozumieć tego, co było krok po kroku przedstawiane przez pięć tygodni. Wiedza bardzo bolesna, ale nikt tego nie ukrywał przez Studentami!

Z czego uczą się Studenci…

W minioną środę przedstawiłem podczas Rady Wydziału podsumowanie ankiety przeprowadzonej w semestrze zimowym. Nie będę ukrywał, że tak jak podczas zajęć bacznie obserwowałem salę. Powiem nieskromnie – wywołałem zainteresowanie, a na koniec były nawet brawka. Podstawowe punkty i wnioski przedstawię na tym „służbowym blogu” w kolejnych wpisach. Może ktoś przeczyta?
Bardzo dużym zaskoczeniem były wyniki pytania o przydatność różnych rodzajów materiałów dydaktycznych w przygotowaniach do sprawdzianów praktycznych z ćwiczeń i testu z wykładów z podstaw informatyki. „Robię” w e-Learningu czyli TEL od 25 lat i dobrze przewidziałem odpowiedzi. Audytorium było jednak bardzo zaskoczone.

mat-wyk

mat-cwi

Książki są dla naszych Studentów w większości opinii zupełnie bezużyteczne lub bezużyteczne. Czego oczekują Studenci? Pytań z podanymi odpowiedziami, których jak łatwo jest się domyślić można się nauczyć na pamięć i przykładowych rozwiązań zadań z ćwiczeń, których… nie można się nauczyć na pamięć bo tu najważniejsze jest zrozumienie zagadnienia. W przypadku wykładów „cenne” są slajdy z wykładów. W przypadku ćwiczeń bardzo użyteczne i użyteczne są w opinii Studentów nagrania z ćwiczeń. Nagranie z wykładów są zdaniem Studentów mniej przydatne – prościej jest zapamiętać nawet kilkaset pytań z odpowiedziami.
Tak „zeznają” Studenci. Obawiam się, że mamy bardzo małe szanse na zmianę nastawienia Studentów do książek, co ukształtowało się przez 12 lat kontaktów z naszym narodowym systemem edukacji szkolnej. Nie musimy się jednak poddawać „testozie”. Wystarczy, że system i układ zaprzągł nas w ramach „punktozy” do gonitwy za punktami. Gdzieś pomiędzy negowanymi książkami a upragnionymi „gotowcami”” i „przodkami” są różnorodne materiały multimedialne.