Z identyfikacją paraliżu jest w naszej złożonej i dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości najtrudniej. Niektórych paraliż ogarnia z wyprzedzeniem. Sparaliżowani strachem zachowują się irracjonalnie. Rok przejściowy czyli rok zmian na uczelniach może powodować paraliż w różnych obszarach. Czy zamiana dotacji podstawowej czyli tej na kształcenie (418 mln na PW) i prawie dziesięć razy niższej na działalność statutową czyli badawczą (56 mln na PW) jedną subwencją o wysokości nieco poniżej 500 mln cokolwiek pozytywnie zmieni? Od mieszana herbaty bez cukru nie stanie się ona bardziej słodka… Dotacje są celowe, subwencja podobno nie będzie. Można ją będzie wykorzystywać na różne cele. Ale podstawowym problemem jest wysokość dotacji a w zasadzie jej niskość. Nie ma pieniędzy na konferencje i na normalną liczebność grup zajęć komputerowych. A podobno gospodarka rozwija się bardzo dynamicznie, tylko uczelniom żyje się coraz mniej dostatnio…
Bez znieczulenia
Dziś podczas kolegium zażartowałem, mówiąc o wadze trudnych spraw do poruszenia, że będzie nie tylko na ostro ale i bez znieczulenia. Niestety smuga cienia robi swoje. Niesłusznie przypisałem film w pierwszym okrążeniu Zanussiemu a w drugim Kieślowskiemu. Moi koledzy byli o niebo lepsi, to oczywiście film Wajdy, ze scenariuszem współautorstwa Holland. Jeszcze przed kolegium rozstrzygnęliśmy spór, czy grała tam Janda – grała. Film z tych kultowych, ale jakoś go zapomniałem. W sieci jest jednak wszystko… Wszystkim, który cenią sobie bardzo dobre kino polecam więc Bez znieczulenia w reżyserii Wajdy na portalu vod.pl. Za darmo, więc z reklamami…
PS. Po obejrzeniu filmu… Jak to się mówi – dramat obyczajowy. Można powiedzieć, że jest to klasyczna historia rozwodowa jakich wiele było osią różnych filmów. Bez znieczulenia wyróżnia nie tylko plejada wspaniałych aktorów, ale także zanurzeniem w rzeczywistości późnego, schyłkowego Gierka. Film powstał dokładnie 40 lat temu! Wtedy, kiedy rozpoczynałem moją przygodę z uczelnią. Czasy zmieniły się, ale mechanizmy pozostały! Zarówno te dotyczące relacji międzyludzkich jak i te polityczne. Wiele scen z tego filmu potrafię sobie znakomicie wyobrazić dziś, tu i teraz. Czyżby historia zatoczyła koło? Jest to także film o fałszu, obłudzie i zakłamaniu, które są ponadczasowe… „Pierwsza zasada rotacji – jak ktoś jest za dobry to go trzeba przesunąć…”
Chaos
Co to jest chaos każdy chyba doskonale wie. Podobno świat wyłonił się z chaosu… Co roku początkowi roku akademickiego towarzyszy chaos związany z brakiem w USOS danych dotyczących wszystkich Studentów. W tym roku był to mega chaos związany ze zwiększeniem liczebności grup zajęć komputerowych. Powiedzmy, że udało mi się rozwiązać tę kwadraturę koła minimalizując straty edukacyjne dla Studentów. W ramach ogarniania chaosu synchronizuję spójność informacji na temat godzin konsultacji, która ma być umieszczona na trzech portalach, jakby nie można było tego zrobić „raz a dobrze”. Kolejna odsłona kolejnego kręgu chaosu to informacja dla władz o tym, ile władze zleciły zajęć i jakie niesie to skutki. To taka nasza wersja powiedzenia „nie wie lewica co czyni prawica”. Niezmiennie pozostaję optymistą – wierzę głęboko, że będzie jeszcze gorzej i chaos pogłębi się…
Patos…
Zacznę od środka, czyli od patosu. Zgodnie z definicją ze Słownika Języka Polskiego patos to:
1. nastrój powagi, którym są nacechowane sprawy mające wielkie, historyczne znaczenie; podniosłość, wzniosłość;
2. wzniosły ton, styl, sposób mówienia lub pisania, pełen powagi, potęgujący intensywność stanów emocjonalnych;
3. przemawianie ze sztucznością i przesadą, używanie górnolotnych, pełnych przesady wyrażeń
Osobiście nie jestem miłośnikiem patosu. Jeśli używam patosu to najczęściej w sposób ironiczny, sarkastyczny. Czysty patos pozostawiam dla stanów i sytuacji krytycznych takich jak na przykład wojna, a z takimi chyba jeszcze nie mamy do czynienia. Moim skromnym zdaniem Przemówienie Pana Ministra Gowina wygłoszone podczas inauguracji roku akademickiego miało elementy patosu.
Zwracając się do studentów, Gowin powiedział, że Konstytucja dla Nauki doprowadzi do podniesienia poziomu jakości kształcenia, co będzie oznaczało również podniesienie poziomu wymagań egzaminacyjnych.
„Chcę powiedzieć, zwłaszcza studentom pierwszego roku, że to jest naprawdę bardzo dobra wiadomość. Czas studiów jest okresem wyjątkowym w życiu, który wypełni oczywiście nie tylko nauka i zajęcia. Życzę wam, żebyście spotkali wielu wspaniałych ludzi na swojej drodze, wielu mistrzów wśród waszych naukowców, wielu przyjaciół. To jest czas, kiedy +ładujecie akumulatory+ na całą drogę zawodową. Trzeba naprawdę wykorzystać ten czas jak najlepiej. (…) Skoro Konstytucja dla Nauki rysuje taką ścieżkę podnoszenia poziomu kształcenia i badań naukowych, to musi być też ścieżka podnoszenia wymagań. Wierzę, że będziecie w stanie temu sprostać” – mówił.
Konstytucja dla Nauki doprowadzi do podniesienia jakości kształcenia i poziomu wymagań egzaminacyjnych. Piękne, patetyczne zdanie. A jak wygląda rzeczywistość tu i teraz? Jak na jakość kształcenia wpływa zwiększenie liczebności grup zajęć komputerowych? Oczywiście jestem gotowy w każdej chwili podnieść poziom wymagań zaliczeniowych, mówiąc za Panem Ministrem Gowinem: „Wierzę, że będziecie w stanie temu sprostać”
