Problem z długim linkiem do spotkania znany jest Microsoft. Wymyślili więc obejście, ale z tego co zrozumiałem dotyczy to „bieżących” spotkań. Ja jak zwykle mam wyszukany i wysublimowany problem – spotkanie typu konsultacje zaplanowane na 15 tygodni… Jak się zwał tak się zwał – warto przeczytać ten wpis.
10.03, 10:15, Gate 1

Było mega sprawnie. Byłbym burym chamem, gdybym narzekał! Najpierw rejestracja i opaska na rękę. Potem trochę papierów do wypełnienia – bodaj 20 pytań o charakterze medycznym. W kolejnym kroku wrzucenie tych danych do systemu i nadanie kodu kreskowego – mnie nalepiono cudzy, nomem omen… Aldony. W kolejnym kroku badanie temperatury, pulsu i saturacji. Te dwie ostatnie wielkości miałem na poziomie 100. W kolejnym kroku wywiad lekarski na podstawie oświadczenia i zgrubnych badań. A na koniec jeszcze samo szczepienie. Jako bonus był fajny trick – kartkę na drugi termin oddawano … po 15 minutach. Jak zatrzymają ludzkość przy drugiej dawce?

Jest super, więc o co mi chodzi?

Tak w roku 2021 na najlepszej uczelni technicznej w Polsce wygląda jedyna możliwa wersja przekazania studentom linku do konsultacji. Uczelniany serwis informatyczny napisał do mnie słowa, cytowane w następnym akapicie. Wcześniejszej części korespondencji miłościwie nie będę cytował. Ogólnie ręce i majtki opadają! Działacze informatyczni z centralnej centralki ze względu na zaangażowanie w priorytetowe projekty z perspektywy uczelni czyli chyba w rozwijanie kafelków ePW nie ruszą palcem, aby link wyglądał po ludzku. Nie tylko moim zdaniem wygląda to nie profesjonalnie. Ale lekarz zabronił mi się denerwować, mam więc to centralnie w tle…
Szanowny Panie Profesorze,
Link do konsultacji jest jak najbardziej możliwy do umieszczenia – tak jak Pan to słusznie zauważył. Istnieje więc możliwość przekazania studentom informacji o konsultacjach.

Kombinujący studenci…
Oczywiście tekst o mówiąc kolokwialnie celowym „uwalaniu” był pechowy i absolutnie nie na miejscu. Ale obserwacje dotyczące „zdawalności” potwierdzam! Wyniki zdalnych zaliczeń są o niebo lepsze od stacjonarnych. W przypadku medycyny i przyszłych lekarzy to kwestia dobrostanu a może wręcz życia pacjentów. U nas mamy „negatywne uzgodnienie”, tu komisja dyscyplinarna. Polecam całość artykułu o kombinujących studentach. Polacy, nic się nie stało! Jak będą się walić mosty i hale będzie więcej kasy za ekspertyzy!
